Edukacja w Polsce
Na całym kontynencie europejskim różnie wygląda sprawa edukacji. Według wielu statystyk Polska należy do pierwszej trójki krajów pod względem ilości nauczanego materiału. Jednak tak naprawdę coraz częściej wskazuje się na potrzebę zmiany w szkolnictwie i coraz częściej można zauważyć zmiany wprowadzone do aktualnego programu nauczania. Możemy zaobserwować, że stopniowo odchodzi się od dawnego systemu nauczania, który polegał na ćwiczeniu pamięci. Dawniej zapamiętywano znacznie więcej materiałów, podczas gdy dziś stawia się przede wszystkim na zrozumienie. Ważne, by uczeń nie tylko rozumiał to, o czym mowa na lekcji, ale by umiał o tym opowiedzieć własnymi słowami. Jeśli wyuczy się regułki na pamięć, nie pomoże mu to w niczym w życiu późniejszym. Opanowana reguła da mu dobrą ocenę, jednak w w przeciągu kilku dni wyparuje ona z głowy szybciej niż do niej weszła. Co innego, gdy uczeń tłumaczy samodzielnie wzór matematyczny cz fizyczny. To już umiejętność, która przekuwa się na realną wiedzę. W Polsce wciąż jednak pokutują starożytne (chciałoby się powiedzieć) zwyczaje związane z nauczaniem. Po pierwsze, dzieci już od najmłodszych lat zaprawiane są do noszenia ciężkich tornistrów, w których roi się od książek, zeszytów i ćwiczeń oraz stroju na wf. Niewiele szkół do tej pory wprowadziło szafki, w których uczniowie zostawiają podręczniki i ubrania. A przecież nauka powinna się odbywać głównie w szkole, nie w domu. Po drugie – uczelnie wyższe. Na większości państwowych uniwersytetów studenci wciąż są nauczani przedmiotów, które niewiele im się przydadzą. Nawet jeśli są ważne dla danego kierunku, to jednak nie pomogą im w odnalezieniu się później na rynku pracy. Na wielu specjalizacjach nie ma ani jednego przedmiotu, który byłby praktyczny lub wykładany pod kątem przyszłego zawodu. Wszystko to sprawia, że edukacji w Polsce wciąż wiele brakuje do doskonałości.