Dobry nauczyciel jest w stanie dokonać cudu. Może się to wydawać dziwne i wręcz nieprawdopodobne, jednak i takie rzeczy zdarzają się w dzisiejszych szkołach. Niektórzy uważają, że każdy pedagog powinien posiadać umiejętności, które doprowadziłyby do tego, by uczniowie uczyli się z ochotą i przyjemnością. Jednak taka zdolność zdarza się bardzo rzadko, zaś zapał nauczyciela mija zazwyczaj najpóźniej po roku pracy w szkole, jednak zdarza się również, że już po miesiącu. Pedagodzy wracają do sposobów, które niewiele mają wspólnego z przekazywaniem wiedzy, a są po prostu rutynowym przekazywaniem informacji. Pasjonaci wypalają się najszybciej, nie widząc odzewu ze strony uczniów. Jednak z pewnością każdy z nas miał przynajmniej raz w życiu do czynienia z pedagogiem, dla którego nauczanie stanowiło sedno życia. I potrafił tego dokonać w taki sposób, że sami uczniowie zapalali się do przedmiotu, którego do tej pory nie znosili. W końcu dobry nauczyciel to podstawa sukcesu. Co oznacza w tym kontekście słowo „dobry”? Posiadający odpowiednie wykształcenie, duże doświadczenie, specjalistyczne kursy, wiele nadgodzin, absolwent najlepszej uczelni w kraju? Wszystko to może być przydatne, jednak okaże się bezowocne, jeśli pedagog nie będzie miał pewnego daru przekazywania swojej wiedzy. Stanąć na środku w klasie i dać wykład na temat funkcji trygonometrycznych czy wojen punickich może każdy, jednak by uczniowie zrozumieli temat, trzeba czegoś więcej. A by się tym zainteresowali i słuchali z przyjemnością – to już poziom, który osiągnąć może tylko wąska grupa. Najlepsza nagrodą będzie skupienie widoczne na twarzach uczniów.